Monika Olszanowska weszła do programu Big Brother wcześniej niż pozostali uczestnicy – weszła ona w ostatnim tygodniu poprzedniej edycji, czyli Big Brother VIP. Wtedy do Domu Wielkiego Brata wszedł też Janusz Strączek, który był w programie Big Brother do samego końca i ostatecznie wygrał główną nagrodę. Mogło się zatem wydawać że Monika Olszanowska też posiedzi w programie BigBrother dłużej.
Czerwiec 9, 2008
Marcin Kaliszek
Marcin Kaliszek pojawił się w programie BigBrother wtedy kiedy większość pozostałych uczestników, czyli na samym początku. Już w momencie wejścia zadeklarował się że jest typem przywódcy, i będzie starał się taką właśnie rolę pełnić w Domu Wielkiego Brata. Ostatecznie jednak wyszło mu to tak średnio – owszem Marcin Kaliszek pojawiał się często w transmisjach z Domu Wielkiego Brata emitowanych codziennie, ale żeby był przywódcą grupy to nie można było powiedzieć – raczej był z innymi na równi.
Magda Kitaszewska
Magda Kitaszewska była w programie Big Brother od samego początku. W cotygodniowych nominacjach miała raczej spokój – co prawda dostawała jakieś pojedyncze nominacje od pozostałych współmieszkańców Domu Wielkiego Brata, ale było ich zbyt mało aby aby była nominowana do opuszczenia Domu Wielkiego Brata. W ten sposób Magda Kitaszewska dotarła do finałowego tygodnia.
Klaudia Olczak
Klaudia Olczak weszła do programu Big Brother na samym początku, i już od pierwszego dnia swego pobytu w programie zaczęła wprowadzać w życie swoje motto życiowe, czyli “rób tak aby się nie narobić”. Taka jej postawa szybko sprawiła że dostała ksywkę “princessa”. Dodatkowo Klaudia Olczak miała co tydzień gwarantowaną nominację od wszystkich lub prawie wszystkich współmieszkańców za nicnierobienie.
Józef Warchoł
Józef Warchoł wszedł do programu Big Brother razem z innymi uczestnikami, i już od samego początku zaczął zwracać na siebie uwagę – jego uwagi skierowane do dziewczyn że np. by je chętnie wymasował zwracały uwagę każdego. Szybko też okazało się że Józef Warchoł jest w gorącej wodzie kąpany – w połowie pierwszego tygodnia o mało co nie pobił Dariusza Kiśluka – poszło o to że wcześniej tego dnia Marcin Kaliszek przeszedł do drużyny przeciwnej, z drużyny “biednych” do “bogatych”.