Marcin Kaliszek pojawił się w programie BigBrother wtedy kiedy większość pozostałych uczestników, czyli na samym początku. Już w momencie wejścia zadeklarował się że jest typem przywódcy, i będzie starał się taką właśnie rolę pełnić w Domu Wielkiego Brata. Ostatecznie jednak wyszło mu to tak średnio – owszem Marcin Kaliszek pojawiał się często w transmisjach z Domu Wielkiego Brata emitowanych codziennie, ale żeby był przywódcą grupy to nie można było powiedzieć – raczej był z innymi na równi.
Marcin Kaliszek siedział sobie w programie BigBrother i nic nie zapowiadało że wyjdzie z niego. Okazało się jednak inaczej – podczas tygodnia talentów Klaudia Olczak powiedziała że mogłaby nawet zastąpić Wielkiego Brata. Miało to taki efekt że Klaudia Olczak dostała od Wielkiego Brata zadanie – miała przejść do pokoju sekretnego i przez kilka dni miała go zastąpić w wydawaniu poleceń pozostałym mieszkańcom Domu Wielkiego Brata.
Mieszkańcy Domu Wielkiego Brata ogólnie podporządkowali się rozkazom Wielkiego Brata pod postacią Klaudii Olczak, jednak nie wszyscy. Niechlubnym wyjątkiem okazał się tutaj Marcin Kaliszek, który wielokrotnie głośno powtarzał to sądzi o Klaudii Olczak jako Wielki Bracie, i odmówił wykonywania jej poleceń. W pewnym momencie odpiął nawet mikroport który zgodnie z regulaminem Domu Wielkiego Brata powinien nosić zawsze przy sobie i go odłożył. Reakcja „prawdziwego” Wielkiego Brata była tutaj zdecydowana – Marcin Kaliszek po obejrzeniu specjalnie przygotowanego wideo z dowodem jego winy musiał pójść spakować walizki i opuścić Dom Wielkiego Brata. Nie był on z tego raczej zadowolony – w końcu odpadł na tydzień przed finałem, i to na dodatek praktycznie na własne życzenie. Jego strata.
Na jego miejsce weszła do programu Big Brother Anna Wódkiewicz. Ona jednak też nie zagrzała tam długo miejsca – wyleciała po kilku dniach, wcześniej naraziwszy się widzom nieprzychylnymi opiniami na temat Klaudii Olczak.