Monika Olszanowska weszła do programu Big Brother wcześniej niż pozostali uczestnicy – weszła ona w ostatnim tygodniu poprzedniej edycji, czyli Big Brother VIP. Wtedy do Domu Wielkiego Brata wszedł też Janusz Strączek, który był w programie Big Brother do samego końca i ostatecznie wygrał główną nagrodę. Mogło się zatem wydawać że Monika Olszanowska też posiedzi w programie BigBrother dłużej.
Wszystko właśnie na to wskazywało, że Monika Olszanowska będzie się pojawiać często na ekranach telewizorów, zwłaszcza że była osobą bardzo wesołą, która miała bardzo nietypowe hobby – rymowanie. Objawiało się to tym że w różnych sytuacjach lubiła udzielać odpowiedzi nie prozą jak to się zwykło mówić na co dzień, ale wierszem. Taki styl mówienia sprawiał że Monika Olszanowska zwracała na siebie uwagę i pewnym było że może ona zostać dłużej w programie Big Brother.
Wszystko jednak pozmieniało się w pierwszym tygodniu programu Big Brother, gdy Józef Warchoł sprowokowany przez Janusza Strączka zaczął gonić Dariusza Kiśluka z zamiarem pobicia go. Ostatecznie skończyło się tylko na tym że Janusz Strączek trochę od niego oberwał, a poza tym to jedne z drzwi w Domu Wielkiego Brata musiały zostać wymienione na nowe. Poza tym emisja programu BigBrother została wtedy wstrzymana na kilka dni. Po jej wznowieniu okazało się że Monika Olszanowska zniknęła. Producenci ograniczyli się jedynie do jednego zdania komentarza, że wyszła na własne życzenie, nie racząc podać żadnych dodatkowych informacji co tak naprawdę się stało i dlaczego Monika Olszanowska sobie poszła. Efekt był łatwy do przewidzenia – po tej akcji dezinformacyjnej cała rzesza ludzi zraziła się do programu, co później wyraźnie widać było w statystykach oglądalności, które po raz kolejny spadły w dół.